Trampki Easy Day Black Trainers - DeeZee.pl

Trampki Easy Day Black Trainers - DeeZee.pl

Trampki vance

Trampki Easy Day Black Trainers - DeeZee.pl


Articles about trampki Vance

What articles can you find about trampki Vance:

W marcu i kwietniu uczestniczki naszego wyzwania miały do wyboru aż trzy tytuły: „Opowieści ze Złotego Brzegu”, „Anię z Wyspy Księcia Edwarda” (wersja rozbudowana) lub „Spełnione marzenia”. Drugą z propozycji wybrały aż trzy z nich, pierwszą - jedna. Zachęcamy do przeczytania wszystkich recenzji, których fragmenty publikujemy poniżej:

1. Ania notuje. Zakochana w słowie pisanym (Anna Maciąg)

Choć często nogami i rękami bronię się przed przytaczaniem Wam genezy książki czy notek o autorze, tym razem, w pełni świadomie zachowam się wręcz przeciwnie. Wprawdzie nie będzie tu za wiele o Lucy Maud Montgomery, bo zapewne, choćby ze słyszenia, kojarzycie ją z Anią z Zielonego Wzgórza, ale muszę wam opowiedzieć coś więcej o tej niezwykłej książce. (czytaj więcej)

2. Co warto czytać? (Beata Kobierowska)

Kiedy jest tyle ciekawych nowości, trudno znaleźć czas na książki starsze, mniej popularne lub bardziej wymagające. Np. „Ania z Wyspy Księcia Edwarda” może się wydawać pozycją mało atrakcyjną dla dorosłego czytelnika. Jednak ja przyznam się, że podczas lektury bawiłam się świetnie. Nie ma w tym tomie słabego opowiadania. Każde jest wciągające, choć każde na swój sposób. Są smutniejsze i zabawniejsze, z wątkiem kryminalnym czy z elementami grozy, o miłości i o nienawiści. Bohaterami są dzieci, młodzież, dorośli i starsi, a nawet umierający. Dominują schematy znane z romansów, ale to nie jest wada. Szczęśliwe zakończenia niosą w sobie pocieszenie, nawet jeśli zdarzają się tylko w literaturze. (czytaj więcej)

3. Myśli Czytelnika

Przyznaję, że nie miałam zamiaru (na razie) sięgać po „Anię z Wyspy Księcia Edwarda”. Denerwował mnie najpierw odkrywca maszynopisu Lefebvrem, który ogłosił na cały świat, że w tym maszynopisie zostaje obalony obraz rodziny Blythe’ów, jaki wyrył się czytelnikom w sercach. Zniesmaczyło mnie również polskie tłumaczenie tytułu „The Blythes Are Quoted”, które tym marketingowym chwytem miało czytelnikom sugerować, że są to dalsze przygody rodziny z Wyspy Księcia Edwarda. Później poczytałam kilka recenzji i dowiedziałam się, że są to po prostu opowiadania, stosunkowo luźno związane z Anią i jej rodziną, a pęknięć w wizerunku tej rodziny jest niewiele. To już dawało jakąś nadzieję i mogłam właściwie przeczytać, ale jakoś nie miałam ochoty, dopiero wyzwanie „Czytamy Anię” spowodowało, że wyciągnęłam grubaśną książkę z półki, aby zajrzeć raz jeszcze do domów na Wyspie Ani. (czytaj więcej)

4. W Krainie Czytania i Historii (Agnes A. Rose)

Wspomnienia stanowią ogromną część naszego życia. Kiedy człowiek się starzeje, wówczas wspomnienia te stają się czymś w rodzaju identyfikatora tego wszystkiego, co robimy i co napotykamy na swojej życiowej drodze. Bardzo często staramy się dokonywać porównań naszych doświadczeń. Poczucie nostalgii może towarzyszyć nam w odniesieniu nawet do najdrobniejszych rzeczy. Może to być bukiet zasuszonych kwiatów, zawieruszona kartka z kalendarza, jakiś specyficzny zapach, kolor, potrawa… Zdarza się też, że kiedy wracamy pamięcią do naszej przeszłości i zastanawiamy się nad tym, czy dziś, będąc w tamtej konkretnej sytuacji postąpilibyśmy inaczej, dochodzimy do wniosku,

Source: http://www.gamezilla.pl/publicystyka/2011/12/pryszczata-mentalnosc,2



Cyc na przestrzeni lat

Choć żyjemy w XXI wieku, developerzy mentalnie pozostają w latach 50., czyli epoce, w której miejsce i rola kobiety były jasno określone. To największa różnica między branżą gier a kinem. Podczas gdy od drugiej połowy lat 70., czyli od ekranowego debiutu księżniczki Lei i porucznik Ellen Ripley, kobiety odgrywają w filmach coraz ważniejsze role, tak z biegiem czasu bohaterki gier stają się prostsze, głupsze i bardziej plastikowe. Trudno mi przypomnieć sobie wyprodukowany w ostatniej dekadzie horror, którego bohaterką nie byłaby silna psychicznie kobieta - a jednocześnie nie przychodzi mi na myśl żadna postać z gier wideo, która odpowiadałaby temu opisowi. A przecież nie zawsze było aż tak źle.

W latach 70. i 80. pojawienie się gry wideo z kobietą w roli głównej było sporym wydarzeniem. Pani PacMan tylko ze względu na swą płeć została nazwana ambasadorką feminizmu w branży rozrywkowej, a ujawnienie tożsamości Samus Aran uznawano za szokujący zwrot akcji. Kobiety w grach służyły głównie do ratowania - co zmieniło się dopiero z nadejściem Lary Croft. Bodajże najważniejsza heroina w historii branży nie była jednak typową seksbombą. Choć projektanci zadbali o jej atrakcyjny wygląd, zwizualizowali Larę przede wszystkim z myślą o roli, którą miała odgrywać. Koszulka na ramiączkach, krótkie spodenki, plecak i przyborniki na narzędzia to logicznie skompletowany, użyteczny strój. Podobną spójnością charakteru i wyglądu cechowały się inne postaci kobiece z tamtej epoki: Jill Valentine z Resident Evil, Aeris czy Tifa z Final Fantasy 7, Aya z Parasite Eve, a nawet bezimienna amazonka z Diablo 2, czyli jedna z niewielu bohaterek fantasy, których zbroja zakrywa więcej ciała niż odsłania.

Z biegiem lat, i wraz ze wzrostem liczby polygonów przypadających na postać, rola bohaterek ulegała zmianie, a do głosu coraz częściej dochodziła pryszczata mentalność developerów. Alyx Vance była jedną z ostatnich prawdziwych kobiet w grach wideo, zaś Half-Life 2 - jednym z ostatnich dojrzałych tytułów, całkowicie wolnych od seksizmu.

Zmiana trendów jest widoczna najwyraźniej, jeśli porównamy tytuł sprzed kilkunastu lat z jedną ze współczesnych produkcji. Miranda Lawson to rozpoznawalna postać kobieca z gry rzekomo dorosłej - cechuje się jednak taką samą rozbieżnością wyglądu i charakteru, jak Triss z Wiedźmina. To kolejna silna, niezależna kobieta, nieprzejmująca się zdaniem mężczyzn, która jednocześnie robi wszystko, aby wizualnie jak najbardziej wpasować się w ich gusta. Projektanci wyposażyli ją nawet w buty na wysokim obcasie, czyli element tak seksowny, jak niepraktyczny w warunkach bojowych. I znowu - na wygląd Mirandy nikt nie zwraca uwagi, choć w rzeczywistości salutowaliby jej nawet oficerowie wyżsi stopniem.

Przejdź do strony: < Poprzednia 123 Następna >

Source: http://czytamyanie.blox.pl/html

кеды ванс